NICKIDAILY.PL | Najlepsza Polska Strona Poświęcona Nicki Minaj







» SUBIEKTYWNE PODSUMOWANIE ERY THE PINKPRINT!
Napisano: 25 Nov 2015 | Autor: Bartosz

Już 12. grudnia fani Nicki Minaj na całym świecie będą świętować pierwsze urodziny ostatniego albumu raperki 'The Pinkprint'. Długo zapowiadany krążek okazał się być bardzo osobistym i pozwalał fanom jeszcze bardziej wgłębić się w życie swojej idolki. Wydaje się, że każdy wielbiciel znalazł coś odpowiedniego dla siebie. 'The Pinkprint' to płyta, która łączy ze sobą spokojne ballady, taneczne kawałki oraz hip-hopowe rymy. Jak w przestrzeni publicznej wypadł krążek?

Niestety dzisiaj oficjalnie można stwierdzić, że jest to najgorzej sprzedający się album raperki. Co zawiodło, skoro muzycznie był dobrze oceniany przez krytyków? Fani z całego świata uważają, że najgorszym posunięciem wytwórni było nieustanne przesuwanie daty premiery krążka. Według licznych album powinien zostać wydany niespełna miesiąc po ogromnym sukcesie singla 'Anaconda'. Kiedy nazwisko Minaj było na językach niemalże całego świata. Niestety 5-cio miesięczna przerwa sprawiła, że społeczeństwo zapomniało już o wielkim hicie jakim był taneczny kawałek. W dzisiejszych czasach trzeba o sobie nieustannie przypominać, ponieważ można zostać bardzo szybko zapomnianym.

Pierwszy singiel promujący krążek 'The Pinkprint' został pominięty przez większość stacji radiowych na całym świecie. 'Pills N Potions' w wielu krajach nie zostało nawet uznane za singiel, ponieważ słuchalność kawałka, w tych krajach była bardzo niska. Sytuację na pewno poprawiła słynna 'Anaconda', która na dobre przypomniała o raperce odbiorcom masowym. Piosenka okazała się być najpopularniejszą w karierze raperki. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie wiele imprez, na których z głośników nie wydobyłoby się słynne "OMG LOOK AT HER BUTT". 'Only' odniosło umiarkowany sukces jedynie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Słuchacze ze starego kontynentu niestety nie byli zachwyceni kawałkiem. Wulgarny wydźwięk piosenki również nie pomógł w promocji albumu.

Z niewiadomych przyczyn wytwórnia Republic Records postanowiła, że to utwór 'Bed Of Lies' nagrany wspólnie ze Skylar Grey będzie promował krążek podczas występów telewizyjnych. Niestety kawałek nie okazał się być komercyjnym strzałem w dziesiątkę. Dodatkowo brak teledysku sprawił, że utwór na pewno nie pomógł promocji. Prawdziwym zaskoczeniem okazała się być bonusowa piosenka z krążka, czyli 'Truffle Butter'. Kawałek bez żadnej promocji czy teledysku okazał się być sporym sukcesem. Singiel 'The Night Is Still Young' mimo dość częstej rotacji w radiu czy telewizji okazał się być słabym reprezentantem płyty. Wszystko miał poprawić kawałek 'Trini Dem Grils', niestety ostatecznie zrezygnowano z jego promocji - nie wydając nawet teledysku.

Problem dat to największa zmora ery 'The Pinkprint'. Ciągłe przekładanie premier sprawiło, że nie tylko masówka zapomniała o Minaj, ale także fani przestali oczekiwać. Największą wpadką była premiera filmu dokumentującego jeden z koncertów z trasy promującej album. Oczywiście premierę przesunięto i dzisiaj ponad miesiąc od zaplanowanej daty - wideo nadal nie ujżało światła dziennego. Na dodatek żadne oficjalne oświadczenie nie zostało wydane. Raperka wspomniała jedynie za pomocą swojego konta w serwisie Twitter, że nagranie wymaga jeszcze poprawek.

Na zakończenie warto wspomnieć również o kawałkach, które miały ogromny potencjał, aby odnieść sukces ale ostatecznie je pominięto. Największą wpadką był teledysk do utworu 'Feeling Myself' ,który mogli zobaczyć jedynie nieliczni użytkownicy portalu streamingowego TIDAL. Kolejną wpadką według fanów było całkowite pominięcie 'Get On Your Knees'. Utwór nagrany wspólnie z idolką nastolatków - Arianą Grande mógł okazać się być wielkim hitem. Wytwórnie wiedzą jednak zawsze lepiej niż odbiorcy...

Kategoria: | Komentarze 3

» DLACZEGO 'NO FRAUDS' NIE JEST LEAD SINGLEM?
Napisano: 27 Apr 2017 | Autor: Bartosz

10. marca Nicki Minaj wypuściła trzy zupełnie nowe piosenki, które z`ostały nagrane podczas jej pobytu w Paryżu. Jednym z nich był utwór 'No Frauds', który oficjalnie został nowym singlem raperki i zarazem pierwszym singlem z najnowszego albumu. Dlaczego jednak nie jest to tzw. lead single?

Lead Single to kawałek, który jako pierwszy promuje nadchodzący album artysty. Zapowiada on w jakim kierunku pójdzie muzyka na nowym krążku. W przypadku Nicki Minaj, jej debiutancki album 'Pink Friday' promował utwór 'Your Love', drugi longplay zapowiadał wielki hit 'Starships' natomiast ostatnia płyta 'The Pinkprint' wybrzmiewała balladą 'Pills N Potions'.

Najnowszą erę oraz czwarty długogrający krążek według samej raperki zwiastuje właśnie utwór 'No Frauds'. Tutaj jeszcze nie ma żadnego wkrętu. Jednak przypominamy, że Minaj już wielokrotnie wprowadziła swoich fanów w błąd. 'Massive Attack', 'Roman in Moscov' czy 'Lookin Ass' to kompozycje, które miały promować poszczególne krążki a ostatecznie nawet na nie, nie trafiły.

Premiera lead single nie wiąże się jedynie z wypuszczeniem samego utworu. Wielkie giganty fonograficzne dbają o to, by piosenka została jak najbardziej wypromowana komercyjnie i zdobyła serca słuchaczy na całym świecie. Towarzyszą temu wywiady radiowe, okładki magazynów, wypuszczenie nowych produktów sygnowanym nazwiskiem artysty oraz ustaleniem, kiedy mniej więcej pojawi się album.

Lead single musi zapowiadać album. W sytuacji Nicki nic się nie zgadza. 'No Frauds' miało swoją premierę w marcu, teledysk pojawił się w zeszłym tygodniu a o samym albumie wciąż niewiele wiadomo. Na dodatek singiel osiągnął bardzo przeciętny sukces komercyjny. Klip do 'No Frauds' miał pobić rekord Vevo, natomiast po 8 dniach, wideo widziało nieco ponad 13 milionów internautów.

Tak naprawdę trudno stwierdzić wciąż w jakim kierunku powędruje najnowszy album raperki. Zwłaszcza, że wydane ponad miesiąc temu trzy piosenki, są utrzymane w zupełnie innych klimatach. Zanim usłyszymy pełny krążek Minaj, przypominamy, że już niebawem zobaczymy teledysk do piosenki 'Regret In Your Tears'.

Kategoria: | Komentarze 26

» PREMIERA KLIPU: NO FRAUDS (FT. LIL WAYNE)
Napisano: 19 Apr 2017 | Autor: Bartosz

W sieci właśnie zadebiutował najnowszy teledysk Nicki Minaj. Klip jest obrazem do utworu 'No Frauds', który jest zapowiedzią najnowszego albumu raperki. Według niej samej jest to najlepszy teledysk jaki w życiu nakręciła! Trudno się z nią nie zgodzić! Pełny materiał możecie zobaczyć w odtwarzaczu poniżej! Życzymy miłego oglądania i komentowania.



Kategoria: | Komentarze 1

» WSPOMNIENIA ARKA Z KONCERTU NICKI!
Napisano: 18 Apr 2017 | Autor: Bartosz

W 2015 roku Nicki przyjechała do Europy, by dać serię koncertów w ramach trasy The Pinkprint Tour. Naszej ekipie udało się być wtedy dwa razy na show raperki. To była prawdziwa okazja dla fanów, by spotkać swoją idolkę. Niestety koncert w Polsce się nie odbył, jednak wielbiciele z naszego kraju poradzili sobie na własną rękę i zobaczyli Minaj za granicą - godnie reprezentując nasz fanklub. Takim właśnie wspomnieniem postanowił z nami podzielić się Arek. Zapraszamy do lektury!


Kiedy Nicki ogłosiła trasę wiedziałem, że muszę być chociaż na jednym z koncertów. Pamiętam jak zobaczyłem nagłówek z waszej strony 'Pierwsze oficjalne daty trasy The Pinkprint Tour' to modliłem się, żebym zobaczył chociaż jeden koncert w Niemczech! Po załadowaniu się strony zobaczyłem, że są nawet dwa! Do Frankfurtu mi było bliżej i bardziej po drodze wiedziałem, że to jest mój cel! I w tym momencie pojawiły się dwa problemy, jak przekonać znajomych, którzy nie słuchają Minaj żeby jechali ze mną oraz jak zdobyć kasę na bilety, które do sprzedaży trafią już za cztery (!) dni! Z przyjaciółmi, albo raczej przyjaciółkami, poszło bardzo szybko. Obiecałem im nie tylko świetny koncert, ale również zwiedzanie cudownego Frankfurtu! O pieniądze niestety poprosiłem rodziców (nie cierpię tego robić) pod pretekstem przedwczesnego prezentu na urodziny!

W dzień rozpoczęcia sprzedaży, byłem przed komputerem już z samego rana. Dwie wejściówki STANDING kupione (trzecia przyjaciółka miała sobie dokupić bilet później). Udało się. Moje pierwsze spotkanie z Nicki coraz bliżej! Naprawdę pojadę na jej koncert! Jak się tu tylko dopchać jak najbliżej sceny? Dwa miesiące po kupieniu biletów, stwierdziłem, że ten który posiadam odsprzedam przyjaciółce a sam kupię sobie wejściówkę VIP! Tak też zrobiłem...

20. marca dotarliśmy pod halę około godziny 12. Niestety tutaj musiałem się rozdzielić z moimi koleżankami. Strasznie się stresowałem, ponieważ wejściówki VIP miały przyjść pocztą, jednak dzień przed imprezą okazało się, że zostaną one rozdane, po okazaniu dowodu, dopiero na miejscu. W kolejce do sekcji VIP przede mną było jakieś 7 osób - wiedziałem, że uda mi się dostać pod samą scenę. Po otwarciu bramek biegłem ile miałem sił w nogach by być pod samą sceną. Kątem oka zobaczyłem sklepik dla fanów z gadżetami - to będzie mój obowiązkowy postój po imprezie. Wraz z dotknięciem barierki wielkie podniecenie zastąpiło ogromną dozę adrenaliny.

Najpierw na scenie pojawiła się Easter Dean, bawiłem się całkiem nieźle. Zwłaszcza, że większość kawałków które napisała Easter znałem. Ludzie wokół mnie bawili się równie dobrze. Rozglądając się do okoła wiedziałem, że jestem w miejscu, w którym powinienem być! Mieszanka homoseksualistów i czarnych dziewczyn niczym z serialu. To było to miejsce, w którym powinienem być - Ci ludzi kochali to samo co ja! Następnie nastało 40 minut nudy - nie lubię i nigdy nie polubię Trey Songza! Jego występ był nudny i długi. Nie miałem na niego kompletnie ochoty!

Koncert rozpoczął się kilkadziesiąt minut po godzinie 21. Kiedy na wielkim telebimie pojawiło się intro kompletnie oszalałem. Krzyczałem i wołałem Nicki. Dzisiaj kiedy o tym piszę, to czuję zawstydzenia, ale wtedy towarzyszyły mi tak wielkie emocje, że nie mogłem się powstrzymać. Kiedy cała hala zrobiła się różowa, wiedziałem co to oznacza... 'All Things Go' i Nicki pierwszy raz na scenie, kilka metrów ode mnie! Prawdziwe łzy popłynęły z moich oczu dopiero na 'I Lied'! Tego nie da się opisać to trzeba przeżyć! Cały koncert bawiłem się naprawdę genialnie! Wiedziałem, że 'Whip It' to prawdziwa okazja dla mnie by być z Minaj jeszcze bliżej. Niestety chciała by na scenie pojawili się jedynie fani, którzy mówią po niemiecku, dlatego niekoniecznie się zgłaszałem. Nie chciałem jej rozzłościć. Podczas 'The Night is Still Young' udało mi się pojawić kilka razy na telebimie, jako że kamera pokazywała publiczność. Po koncercie szybko odnalazłem moje znajome, które mówiły że też się dobrze bawiły. W sklepiku dla fanów, kupiłem sobie plakat, koszulkę i czapkę (którą niestety na drugi dzień zgubiłem).

W tym roku Nicki ma wyruszyć w kolejną trasę koncertową! Życzę wam, żeby każdy z was miał szansę przeżyć to co ja na własnej skórze! Wiem, że wam się uda, trzeba tylko wierzyć!


Kategoria: | Komentarze 1

» WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY!/ HAPPY EASTER!
Napisano: 16 Apr 2017 | Autor: Bartosz

Kiedy już jesteście w domu, a koszyczki już poświęcone i z pełni możecie usiąść zrelaksowani przyjmijcie nasze szczere życzenia. Barbz oczywiście na początku życzymy wam, żeby najbliższe miesiące przyniosły koncert w Polsce, abyśmy się wszyscy tam mogli spotkać. Bądźcie uśmiechnięci i cały czas radośni. Niech to jutrzejsze śniadanie przeminie w atmosferze rodzinnej przy akompaniamencie wspaniałych rozmów. Przejedzmy się wszyscy, nie myślmy o odchudzaniu, a diety zacznijmy w Lany Poniedziałek, kiedy będziemy uciekać przed polaniem wodą przez znajomych.

Kochani Użytkownicy portalu NICKIDAILY.PL dziękujemy wam za to, że jesteście i naprawdę życzymy wam to co najlepsze! Niech wszystko o czym tylko sobie pomyślicie się jak najszybciej spełni! Jesteśmy szczęśliwi, że trafiliśmy na tak wielu z was! Jeszcze raz, WSZYSTKIEGO DOBREGO!

Kategoria: | Komentarze 1

» PREMIERA 'KISSING STRANGERS'!
Napisano: 13 Apr 2017 | Autor: Bartosz

W sieci właśnie zadebiutował kawałek zespołu DNCE 'Kissing Strangers'. Gościnnie w kawałku oczywiście pojawia się Nicki Minaj. Oficjalna premiera piosenki ma się odbyć jutro, jednak już dzisiaj można jej posłuchać przez audycje w radiu, która wypuściła utwór. Przyznamy szczerze, że 'Kissing Strangers' jest jednym z naszych ulubionych w 2017! Koniecznie posłuchajcie!



Kategoria: | Komentarze 1

» PREMIERA TELEDYSKU: 'RUN UP'
Napisano: 13 Apr 2017 | Autor: Bartosz

W sieci właśnie zadebiutował teledysk do piosenki Major Lazer 'Ran Up'! Jest to pierwsza kolaboracja Minaj z duetem. W kawałku gościnnie pojawia się również PartyNextDoor. Pełny klip możecie zobaczyć w odtwarzaczu poniżej. Życzymy miłego oglądania i komentowania.



Kategoria: | Komentarze 1

» KRÓTKA HISTORIA 'CHI-RAQ'
Napisano: 08 Apr 2017 | Autor: Bartosz



Dokładnie 4 lata temu Minaj zaskoczyła swoich fanów. Bez żadnego ostrzeżenia wypuściła zupełnie nowy kawałek o tajemniczym tytule 'Chi-Raq'! Przez okrągłe 3 lata wokół utworu powstało wiele ulicznych legend... Nieprzerwany i prawdziwy pozostał jedynie bit, który nadal sprawia, że włosy na rękach się prostują.

Zacznijmy jednak od analizy samego tytułu. 'Chi-Raq' to uliczna nazwa amerykańskiego miasta Chicago. Gra słów, która łączy ze sobą Chicago i Irak (ang. Iraq). Mieszkańcy porównują poziom kryminalny miasta do wojny, która toczy się w Iraku od kilku lat. Chicago jest uznane za jedno z najbardziej niebezpiecznych miast obecnie w Stanach Zjednoczonych. Słowo 'Chi-Raq' jest jednak bardzo niebezpiecznym w użyciu. Według społeczeństwa tylko mieszkańcy Chicago mogą go używać, ponieważ to oni jak nikt inny wiedzą jak cieżko jest żyć w mieście, gdzie poziom przestępczości jest tak wysoki. Dlatego po premierze kawałka o dość wymownej nazwie, amerykanie zarzucali Minaj hipokryzję. Nie dość, że raperka nigdy nie mieszkała w Chicago to nie ma pojęcia o prawdziwej gangsterce. Złośliwi nie odpuszczali.

Premiera utworu odbyła się na oficjalnym kanale SoundCloud Nicki Minaj. Bit w piosence jest tak mocny, że bardzo szybko pojawiło się wiele jego przeróbek. Swoje wersje stworzyli między innymi Meek Mill czy Tyga oraz Game. Należy jednak pamiętać, że to wersja Minaj jest tą oficjalną. Wielu myśli, że raperka stworzyła jedynie remix - BŁĄD! 'Chi-Raq' to track pod którym Nicki Minaj może podpisać się obiema rękami.

'Chi-Raq' miał zwiastować album 'The Pinkprint' jednak ostatecznie nie pojawił się na krążku. Jak przyznała Nicki w jednym z wywiadów promocyjnych, krążek w połowie tworzenia zmienił nieco brzmienie i wydźwięk. Bardzo zależało jej, aby trzeci studyjny album był przesiąknięty osobistymi tekstami, dlatego 'Chi-Raq' zwyczajnie nie pasowało do całości. To jednak nie przeszkodziło raperce, by wykonała utwór kilkakrotnie na żywo. Nawet promując swój najnowszy singiel 'Pills N Potions' podczas BET Awards w 2014 roku, Minaj rozpoczęła swój występ małym intro w postaci fragmentu piosenki 'Chi-Raq'.


Nicki Minaj - Chi-Raq & Pills N Potions @ BET Awards 2014 (HD 720p) from Jordan Smith on Vimeo.



Kategoria: | Komentarze 2

» NICKI NA LA FASHION AWARDS 2017!
Napisano: 03 Apr 2017 | Autor: Malwina



Wczorajszej nocy na czerwonym dywanie podczas gali Fashion Los Angeles Awards 2017, zorganizowaną przezThe Daily Front Row, mogliśmy zobaczyć Nicki Minaj. Ubrana w stylizację od Versace, oraz w bardzo długich włosach, raperka odebrała statuetkę "Fashion Rebel", czyli buntowniczki modowej. Gwiazda chętnie pozowała z innymi osobistościami, takimi jak Kim Kardashian czy Fergie, która zapowiadała nagrodę, należącą do Nicki. Sama przemowa, którą wygłosiła była raperka, była dość poruszająca. Poniżej znajdziecei jej pełne tłumaczenie, natomiast klikając w powyższy obrazek możecie zobaczyć wiele zdjęć z wydarzenia.

"Chciałabym wam wszystkim podziękować, to dla mnie ogromny zaszczyt. Obiecuję - postaram się streszczać. Chciałabym tylko powiedzieć, że kilka lat temu mój publicysta zadzwonił do mnie i powiedział, że ktoś chciałby zobaczyć mnie na trzech pokazach New York Fashion Week. Zgodziłam się. Okazało się, że to była bardzo wpływowa osoba z branży modowej. Nazywała się Anna Wintour. Wszyscy bardzo chcieli, żebym usiadła obok niej. Między innymi to jej chciałabym podziękować. [...] To prawda, że wszyscy mamy jakieś niepewności w swoim życiu. Przede wszystkim chciałabym podziękować wszystkim kobietom, nie tylko siedzącym w tym pomieszczeniu, ale tym na całym świecie... Wiecie... Wygrywamy i odnosimy porażki w oczach publiczności i to nie jest wcale proste. Ludzie myślą, że wiedzą co jest wymagane, jak to zrobić. Wszyscy chcą być na naszym miejscu, ale kiedy już są - nie wiedzą co mają zrobić. Więc chciałabym pogratulować wszystkim dziewczynom z całego świata, które są silne, pewne siebie i tak - mamy chwile niepewności i to jest w porządku. Ale wiecie co? Robicie coś, czego milion osób nigdy nie będzie w stanie zrobić, nawet jeżeli mają taką okazję, bo do tego trzeba mieć odwagę! Trzeba mieć odwagę, by potrafić przegrywać, ponosić porażki i popełniać błędy przed publiką. Ludzie zawsze mnie pytają o moją inspirację. Po pierwsze, jestem dumną imigrantką. Kiedy przyleciałam do Ameryki...Oczywiście - shout out dla mojej wyspy - Trinidadu! Ale kiedy przybyłam do Ameryki...Chciałam zobaczyć Amerykę. Chciałam mieszkać w pałacu, ale niestety moi rodzice nie mieli tyle pieniędzy. Wiecie, skromnie początki. Jednak to co chciałam zrobić, to pojechać do Tokio. Więc poleciałam tam. Miałam wtedy obsesję na punkcie mody Harajuku i nigdy nie zapomnę, kiedy spotkałam tam dziewczyny, które były ubrane tak jak ja. Od razu wróciłam do hotelu płacząc, bo nie mogłam w to uwierzyć i zrozumieć tego, co do mnie mówiły. Był też uniwersalny język, dla nas obu, w którym się rozumiałyśmy. Była to moda. Te same włosy, makijaż itd. Chcę podziękować każdemu ze świata mody. Może dla niektórych to nie jest takie ważne, ale mimo że między państwami jest wiele różnic np. inny język to i tak jesteśmy w stanie zrozumieć się dzięki modzie. Te wszystkie looki, ich dzikość, kobiety, piękność itd. Chciałabym podziękować Japonii za bycie jednym z największych wpływów na mój styl. Chcę też podziękować Londynowi i wam wszystkim tutaj zgromadzonym za to co robicie. Jestem z was dumna, cokolwiek tutaj robicie, to i tak jestem z was dumna. Bądźcie w tym dobrzy i wznoście się coraz wyżej. Chcę też podziękować Bogu za pomoc i siłę. Cieszmy się z tego, że żyjemy i możemy dzisiaj tutaj być."



Kategoria: | Komentarze 4

» WYWIAD DLA THE DAILY FRONT ROW
Napisano: 28 Mar 2017 | Autor: Malwina

Na początku marca, w Paryżu miał miejsce Paris Fashion Week. Pisaliśmy o tym, że Minaj pojawiła się na paru pokazach. Chętnie pozowała do zdjęć oraz spotykała się z innymi osobistościami. W podróż do Europy wybrał się również Maher Jridi - nowy stylista Nicki. Dzisiaj rano w internecie pojawiła się elektroniczna wersja magazynu The Daily Front Row, dla którego Nicki udzieliła wywiadu na temat swojej historii z modą. Zapraszamy was do czytania i życzymy miłego komentowania!

Niedawno zaczęłaś współpracę ze stylistą - Maherem Jirdi. Jaki kierunek obraliście?
Kiedy się spotkaliśmy nie usiedliśmy i nie usiedliśmy obierając jakiś konkretny styl. Okazało się, że on [Maher] jest bardzo Europejski, a ja akurat byłam w Paryżu i Londynie. To trochę dziwne, że mój styl zmierza bardziej w kierunku europejskim i bardziej high-fashion. Jestem bardziej świadoma swoich wyborów. Nie miałam w planach tego robić, jednak to się właśnie dzieje!

Jaka jesteś współpracując z innymi?
Jestem bardzo, ale to bardzo wybredna, więc zawsze jest mi trudno współpracować ze stylistami. To, co jest świetne w Maherze to to, że "świetne oko" i duże zdolności, ale nic mi nie narzuca. Kiedy wchodzę z nim do pomieszczenia pełnego stylizacji on zawsze mówi mi co mu się najbardziej podoba. Wtedy to przymierzam i informuję go, co mi się podoba, a co nie. Zawsze dochodzimy do wspólnego konsensusu, kiedy oboje jesteśmy bardzo zadowoleni ze stworzonych stylizacji. Czasami dzieli się ze mną swoimi pomysłami, łączymy je ze sobą i wtedy mówię: 'Och! Jak ty do cholery to zrobiłeś!', innym razem śmiejemy się i mówię konkretnie, że coś mi się nie podoba. Rozmawiamy ze sobą. Pierwszy raz tak bardzo przyjaźnię się ze swoim stylistą. Rozmowa z nim jest bardzo łatwa, dlatego współpraca jest przyjemna.

Czy kiedykolwiek zmusił Cie do przymierzenia jakiejś stylizacji?
Musiał mnie przekonać, żebym próbowała nowych rzeczy!Jeżeli muszę być na siłę przekonywana oznacza to, że w czymś nie czuję się dobrze i po prostu tego nie założę. Któregoś dnia postanowił ubrać mnie od stóp do głów w Balenciage, kiedy miałam być na lotnisku... Wszystko było w kolorze fioletu! [Śmiech] Powiedziałam mu: "Wiesz co... Kocham Cię nad życie, kocham to, że jesteś podekscytowany, ale nie! Dzisiaj wolę nie rzucać się w oczy."

Co ostatecznie założyłaś na lotnisko?
Czarny top od Versus! [Kreacja] była bardzo bezpieczna, ale i tak wyglądała świetnie z ogromnym płaszczem. To był właśnie ten klimat, który czułam tego dnia.

Co Cię zniechęca?
Nawet jeśli widzę jakąś rzecz na stojaku i nienawidzę jej, to mam za sobą cały glam squad, z którym wspólnie coś wybierzemy. Czasami są bardzo podekscytowani, więc jeżeli tak czują to przymierzam te looki. Ostatnio wybieraliśmy lateks przez parę z dni z rzędu, aż w końcu powiedziałam: "Hej! Trzymajcie się z dala od lateksu! Dajcie mi oddychać!"

Nigdy nie nosiłam lateksu w swoim życiu, więc podziwiam Cię nawet za to! Jak ty i Maher stworzyliście kompozycyjną całość?
Zazwyczaj mam [w hotelu] pokój, tylko dla ubrań. Znajduje się tam wiele stojaków na ubrania, buty, akcesoria, okulary przeciwsłoneczne, dodatki do włosów itd. Kiedy wszystko już jest rozstawione, wchodzę tam po raz pierwszy, kiedy nikogo nie ma, bo nie lubię, aby ktoś miał wpływ na moje wybory. Przeglądam wszystko i mówię: "Kocham te rzeczy". Maher pomaga mi coś założyć i mówi: "To jeden z moich ulubionych strojów! Czy mogłabyś to przymierzyć?". Następnie przechodzę się po pokoju tam i z powrotem. Czasami są takie chwile, w których może myśleć, że coś będzie wyglądać świetnie i to co w nim kocham to fakt, że kiedy coś nie wygląda dobrze, mówi że zrobimy to lepiej. Uwielbiam to, że popycha mnie w jakąś stronę, a ja popycham jego. Nie lubię też nosić stylizacji przygotowanych przez projektantów. Lubię najpierw założyć ubrania, a dopiero później dowiedzieć się, kto jest ich projektantem. Najlepszym przykładem są te szalone buty, które miałam na sobie wczoraj. Były dziwaczne, a zarazem piękne! "Muszę je ubrać! Są epickie! Potrzebuję ich! Potrzebuję ich na własność! Nie możesz ich oddać!" powiedziałam. "Wiesz, że one są od Alexandra McQueena?!" odpowiedział mi Maher, a ja prawie umarłam, ponieważ Alexander był moim ulubionym człowiekiem, jaki kiedykolwiek chodził po Ziemi. Nigdy nie miałam okazji go spotkać, ale mam obsesję na punkcie wszystkiego, co kiedykolwiek zrobił.

Jak bardzo zmienił się twój styl na przestrzeni ostatnich lat?
Kiedy pojawiłam się po raz pierwszy na scenie, myślę, że byłam zabawna i pewna siebie i nigdy tego nie zmienię. To była bardzo barwna chwila w moim życiu. Teraz nadal jestem zabawna i pewna siebie, jednak nieco bardziej stonowana, co czyni mnie jeszcze bardziej odjechaną. Jestem też w pokoju ze samą sobą i z tym, jak wyglądam w ubraniu. Zdaję też sobie sprawę, że nie będę wyglądać jak modelka na wybiegu, jednak czuję się z tym dobrze. Nie muszę tak wyglądać. Kocham moment, w którym teraz jestem. Mam zamiar wspierać dziewczyny, które są na wybiegu, ponieważ one wspierają mnie. To nie jest tak, że ich nie można lubić, za to jak wyglądają. Chociaż są bardzo atrakcyjne! Muszę przyznać, że mam obsesję, na punkcie wyglądu Jourdan Dunn i Belli Hadid! Okazują mi podobne wsparcie. Jestem teraz w momencie swojego życia, w którym mówię: Hej zobacz! Uwielbiam wszystkie rzeczy w modzie, jednak ja jestem trochę inna. Będę reprezentować inny typ dziewczyn i to jest w porządku. Nie jestem przeciw nikomu. Jestem Nicki Minaj. Po prostu chcę się nadal rozwijać i pokazać ludziom z branży modowej, że piersi z "nasutnikiem"wyglądają dobrze zarówno na rozmiarze C, A, oraz innych rozmiarach. Piersi są ładne. Kogo to obchodzi?

Gdzie uczysz się o modzie?
Instagram jest bardzo dobrym źródłem. Kiedy jesteś w ciągłym ruchu, nie wszędzie możesz dostać jakiś magazyn. Ale ja żyję dla Instagrama i umieszczanych tam, przez moich ulubionych blogerów i projektantów, postów i innych wpisów! Inna rzeczą natomiast jest styl uliczny. Kiedy zaczęłam swoją karierę, wybrałam się do Tokyo. Byłam zdumiona kulturą miasta i Harajuku. Był tam projektant, Shojono Tomo, którego uwielbiałam wtedy, to wszystko było bardzo Harajuku i o to właśnie chodziło.

Kogo obserwujesz na Instagramie?
Edward Enninful. O mój Boże. On odwala kawał dobrej roboty, zawsze przykuwa to mój wzrok. Jego ostatni post, to zdjęcie z wydania kwietniowego W Magazine. To była pierwsza rzecz jaką zobaczyłam, kiedy wstałam i momentalnie zostałam natchniona przez to jedne zdjęcie. To zdjęcie zabrało mnie po prostu gdzieś daleko. Lubię obserwować ludzi takich jak on. Każdego, kto jest w grze i za jej kulisami. Obserwuję również Alison Edmond. Uwielbiam rzeczy, które publikuje. Inne, jednak takie, które nadal mi się podobają.

Porozmawiajmy o twojej podróży do Paryża. The New York Times napisał, że byłaś najczęściej komentowaną osobą tego Fashion Week. Kiedy wychodziłaś z hotelu, domyślałaś się, jak zareagują ludzie na twój look z piersią?
Jedyne o czym myślałam to jak pięknie wygląda moja pierś. Całą drogę modliłam się, aby nasutnik pozostał na swoim miejscu. Uwielbiam ten look i uwielbiam atmosferę w Paryżu. Byłam po prostu podekscytowana.

Czytałaś coś później, na temat swojej kontrowersyjnej kreacji?
Nie. Mója ekipa czytała trochę artykułów na ten temat. Ludzie mówili "Co to k...?", albo "O mój Boże, kocham to!". To właśnie jest moda. Ludzie albo ją kochają, albo nienawidzą. Nigdy nie chciałam być pomiędzy tymi dwoma opiniami.

Wiemy również, że spotkałaś się z wnuczkiem Karla Lagerfelda - Hudsonem Kroenig.
Zakochałam się w nim! On nie tylko jest słodkim małym chłopcem, ale także bardzo inteligentnym i pełnym szacunku. I bardzo stylowym! I śmiesznym! Naprawdę, w przyszłości będzie kimś wielkim!

Niedawno podpisałaś kontrakt z agencją Wilhelmina Models. Dlaczego ich wybrałaś?
Wydają się być agencją, która stawia na autentyczność. To oczywiste, że są pionierami. Kiedy spotkałam dyrektora generalnego firmy, Billa Wackermanna czułam się jakbym spotkała swojego zaginionego brata. Rozumiał mnie i sprawiał, że dobrze czułąm się opowiadając swoją historię. To spotkanie sprawiło, że byłam bardzo podekscytowana i zainspirowana. Wiedziałam, że współpraca z nim zdziała cuda i tak się też stało. Jestem bardzo wdzięczna, że mogę być częścią tej ekipy.

Kto jest twoim ulubionym projektantem?
Karl Lagerfeld, Alexander McQueen oraz kocham Riccardo Tisci. Nie tylko dlatego, że jest niesamowicie kreatywny, ale lubię go również jako osobę. Jest bardzo prawdziwy. Mam obsesję na punkcie ostatnich projektów Guci. Prawdziwą obsesję.

Myślisz o sobie jako buntowniczce modowej?
Jasne!

Jakie to uczucie, kiedy inni Cie za to chwalą?
Nie przywiązuję wagi to tego jak ludzie mnie chwalą, ale to bardzo miłe i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. W 2017 roku zrobię jeszcze o wiele więcej. Chcę wszystkim pokazać, że w 2017 rozwalę innych!

Kategoria: | Komentarze 5

Content Management Powered by UTF-8 CuteNews